Zaczynamy od zadania, nie od inspiracji
Zanim otworzymy projekt graficzny, ustalamy jedną rzecz: co ta strona ma zrobić dla firmy. Wszystko inne jest tego konsekwencją.
Bez tego projektujemy dla siebie, nie dla Waszych klientów.
NEX agency
Nie sprzedajemy pikseli ani szablonów z półki. Ustalamy, co strona ma zrobić dla firmy, i budujemy ją wokół tej jednej rzeczy.
01 Pytanie
Tak powstaje większość stron. Od tyłu.
My zaczynamy od jednego pytania
Odpowiedź na nie decyduje o wszystkim: ile jest sekcji, w jakiej kolejności, gdzie stoi przycisk i czego na stronie nie ma. Bez niej projektowanie jest zgadywaniem, a klient płaci za czyjś gust.
02 Warsztat
Jedno zdanie o tym, co ma się wydarzyć. Wszystko dalej jest jego konsekwencją.
Szkielet sekcji. Co klient widzi w pierwszych trzech sekundach, a co dopiero po zjechaniu w dół.
Wielkości, odstępy, kontrast. To one decydują, czy tekst da się przeczytać na telefonie, w słońcu, jedną ręką.
Paleta z Waszej identyfikacji, nie z gotowego motywu. Akcent pojawia się tam, gdzie ma coś zrobić.
Kod, pomiary, testy na prawdziwych urządzeniach. Odbiór na Waszej domenie, dostępy po Waszej stronie.
03 Zasady
Zanim otworzymy projekt graficzny, ustalamy jedną rzecz: co ta strona ma zrobić dla firmy. Wszystko inne jest tego konsekwencją.
Bez tego projektujemy dla siebie, nie dla Waszych klientów.
Dlatego strona ładuje się w ułamku sekundy, wygląda tak samo na każdym telefonie i nie rozjeżdża się przy pierwszej aktualizacji wtyczki.
Szablon jest tańszy o kilkaset złotych i droższy o każdą awarię.
Czasem najuczciwsza odpowiedź brzmi: nie potrzebujesz sklepu, potrzebujesz jednej strony i telefonu, który dzwoni.
Tracimy na tym zlecenie, zyskujemy klienta, który wraca.
Kod, domena, dostępy i dokumentacja są Wasze od pierwszego dnia — nie od odbioru, nie po zapłacie ostatniej faktury.
Nikogo nie trzymamy u siebie hasłem do panelu.
04 Zespół
Mały zespół. Przy każdym projekcie rozmawiasz z osobą, która go faktycznie robi — nie ma warstwy pośredniej, która przekazuje uwagi dalej i gubi je po drodze.
Układ, typografia, kolor, makiety. Decyzje, które widać w pierwszych trzech sekundach.
Front, integracje, wydajność, publikacja. To, czego nie widać, a co decyduje o tym, czy strona działa.
Nagłówki, sekcje, opisy usług. Zdania, które robią za sprzedawcę, kiedy nikt nie odbiera telefonu.
Meta, Google, zdarzenia konwersji, raporty. Żeby dało się powiedzieć, ile kosztuje jeden kontakt.
05 Dowód
Wcześniej miałem stronę, którą wstydziłem się wysyłać. Teraz wysyłam ją zamiast oferty.
Zapytali o rzeczy, o które nikt wcześniej nie zapytał. Dopiero wtedy zrozumiałam, po co mi ta strona.
Terminy się zgadzały co do dnia. To brzmi jak nic, a w tej branży to rzadkość.
Powiedzieli mi, że nie potrzebuję sklepu. Zaoszczędzili mi kilkanaście tysięcy.
Dostałem panel i nagranie. Zmiany w cenniku robię sam, w pięć minut.
Akt szósty
Trzydzieści minut rozmowy wystarczy, żeby powiedzieć wprost, który wariant ma sens — i czy w ogóle potrzebujesz nowej strony.